Droga do dropu #1: jak powstaje pierwszy zbiór Matcha Latcha
Otwarty dziennik drogi do pierwszego dropu: wybór dostawcy z Uji, testowanie próbek, rejestracja marki, dramat z domenami i decyzja, żeby czekać na pierwszy wiosenny zbiór 2027. Uzupełniamy na bieżąco.
Rezerwujesz zbiór u konkretnych ludzi, a nie u anonimowej marki. Masz więc prawo widzieć, co robimy. Ten artykuł to otwarty dziennik drogi do pierwszego dropu: decyzje, przeszkody i nudne tygodnie. Uzupełniamy go na bieżąco, najnowsze wpisy na górze.
13 września 2026: drop #1 będzie z pierwszego wiosennego zbioru 2027
Mieliśmy na stole także szybszą drogę: kupić tenchę ze starszego zbioru i wysyłać wcześniej. Zdecydowaliśmy się z niej nie korzystać. Cała marka stoi na świeżości, więc nie będziemy budować pierwszego dropu na kompromisie.
Oznacza to: rezerwacje trwają już teraz, na początku 2027 roku wyślemy zarezerwowanym prośbę o płatność, w maju 2027 odbędzie się pierwszy wiosenny zbiór (ichiban-cha) w Uji, zaraz po nim świeże mielenie i kilka tygodni później puszka jest u ciebie. Tak, to dłuższe czekanie. Ale będziesz pić matchę, która ma kilka tygodni od zbioru – i dokładnie o to w tym wszystkim chodzi.
I jeszcze jedno wyznanie: zamówimy dokładnie tyle, ile zarezerwujecie. Żadnego magazynu, żadnych palet. Wasze rezerwacje bezpośrednio decydują, ile matchy z Uji przyleci.
11 września 2026: 7 domen żyje, jeden dramat z kwarantanną
matchalatcha.sk, .cz, .at, .de, .pl, .ro i .eu są online, każda w lokalnym języku. Brzmi gładko, nie było gładko: część domen wpadła nam w międzyczasie w kwarantannę, bo przegapiliśmy odnowienie, a węgierska domena skasowała się całkowicie. Czekamy na nową rejestrację. Darmowa lekcja: ustawcie domenom auto-renew.
10 września 2026: nowa strona jest live
Po dwóch miesiącach wieczorów wyszła zupełnie nowa strona. Zbudowana od zera, nie z szablonu, po raz pierwszy z prawdziwymi zdjęciami z sierpniowej sesji zamiast projektów graficznych. Do tego rejestracja znaku towarowego Matcha Latcha w UE (EUIPO nr 019241557). Z pomysłu zrobiła się oficjalnie marka.
13 sierpnia 2026: pierwsza sesja zdjęciowa z prawdziwymi puszkami
Dostawca przysłał nam pierwsze egzemplarze puszek z naszą etykietą, więc na balkonie o zachodzie słońca zrobiliśmy pierwszą sesję. Rozsypaliśmy przy tym więcej matchy, niż wypada przyznać. 332 zdjęcia, 11 filmów, jeden zielony salon. Zdjęcia, które widzisz na stronie, są z tego wieczoru.
6 lipca 2026: budujemy własną drogą
Wyrzuciliśmy starą stronę z szablonu i zaczęliśmy od nowa. Własny kod, własne treści, żadnych dróg na skróty. Tego samego dnia przeszliśmy przez cały słowacki i czeski rynek matchy: kto sprzedaje, za ile, co twierdzi o świeżości. Odkrycie, które wszystko uruchomiło: prawie nikt nie podaje daty zbioru ani mielenia. Dokładnie to zrobimy inaczej.
Wiosna 2026: gdzie to wszystko się zaczęło
Dużą część 2026 roku spędziliśmy na testowaniu. Zamawialiśmy próbki matchy od różnych plantatorów i dostawców, ubijaliśmy, porównywaliśmy kolor, zapach i smak, odrzucaliśmy jedną po drugiej. Chcieliśmy mieć pewność, że budujemy na najlepszej, jaką potrafimy zdobyć.
Ostatecznie jedna z Uji wygrała w cuglach: delikatna słodycz, umami, żadnej goryczy. Z dostawcą podaliśmy sobie ręce na długoterminową współpracę. Nazwy na razie nie zdradzimy (względy biznesowe), ale wszystko, co istotne – czyli region, zbiór i datę mielenia – będziesz mieć czarno na białym na każdej puszce.
